Poleć znajomemu

Wpisz poniżej adres email znajomego, aby polecić mu tę stronę!
Możesz wpisać kilka adresów, rozdzielając je przecinkami


Podpisz się, aby twój znajomy wiedział od kogo jest wiadomość:

Tekst załączony do wiadomości


wizytauwrozki
Wróżka
Ewa
ZADZWOŃ:
700 688 346
4.26 zł/min
Newsletter
Kobiety feministki
Autor:
Usunięty Ekspert

Kobiety obecnie są coraz bardziej wyzwolone, wykształcone i niezależne! Mają stanowiska równorzędne z mężczyznami chociaż ciągle w budżetówkach na równorzędnych stanowiskach ich zarobki są niższe od facetów. Grono kobiet z powodzeniem godzi obowiązki matki, żony i np. pani Prezes. Niby słaba płeć, a jak odporna na życie i przeciwności losu! Zdecydowanie mniej kobiet popełnia samobójstwa, jeżeli już decyduje się na taki desperacki krok, to jest to albo ostateczność w jej odczuciu, albo nie widzi żadnego wyjścia!

Dla niektórych kobiet wyzwolenie i równouprawnienie to jednak zbyt mało i poszły dalej w poglądach i działaniach, stając się zagorzałymi feministkami. Powiem swoje zdanie na temat feministek. Mamy demokrację, wolność słowa i poglądów, jednak moim skromnym zdaniem niektóre zbyt "aktywne" panie zdecydowanie poszły z jednej skrajności w drugą. Żadna kobieta, która jest w szczęśliwym związku, z mojej bynajmniej wiedzy nie została zagorzałą feministką! Przeważnie są to osoby z pokiereszowanym sercem i bez wzajemnego uczucia. Pokazują swoją "siłę i niezależność" oraz "udowadniają", jak to wspaniale można żyć i radzić sobie bez mężczyzn!

Mam wrażenie, że jakby pojawił się ktoś, dla kogo byłyby całym światem to ich poglądy ległyby w gruzach w tej samej chwili. Każdy pragnie akceptacji, uczucia i człowiek stworzony jest do bycia we dwoje! Jak tego nie ma, robi się niemiły dla otoczenia i nagina swoją osobowość, aby zwrócić na siebie uwagę. Wymagają prawa do aborcji, tylko tak na zdrowy rozum - będąc przeciwniczkami mężczyzn, czy ten problem aby na pewno ich dotyczy? Czołowa feministka kraju - Kazimiera Szczuka! Czy ktoś wie, coś na temat jej prywatnego życia? Chyba niewiele, bo go.... nie ma. Manifestuje swoje poglądy w publikacjach, programach telewizyjnych, ale obecnie coraz rzadziej bo nikt jej po prostu nie zaprasza. Kontrowersyjne zachowanie, wypowiedzi dawały jej swoich zwolenników, ale z czasem coraz więcej przeciwników!

Mi bycie kobietą w niczym nie przeszkadza, a nawet POMAGA! Wiele razy z drogi podporządkowanej wyjeżdżam natychmiast, bo jakiś pan uprzejmie mnie puszcza. Koła w życiu nie wymieniłam, bo gdy tylko taki problem się pojawił i "bezradnie" stanęłam obok samochodu zawsze ktoś się zatrzymał i mi pomagał. Nie dlatego, że nie potrafię, ale wolę jak zrobi to ktoś za mnie;)

Niedawno, wychodząc z marketu obładowana zakupami  pomoc zaoferował jakiś mężczyzna, wziął moje pakunki i zaniósł do auta! Skomplikowane sprawy w urzędach też załatwiam bez problemu... ale w okienkach, gdzie urzędują panowie;) Nie mam powodów, ani tym bardziej potrzeby, aby manifestować w jakichś pochodach! Lubię jak facet całuje mnie w rękę;) I dodam, nawet młode pokolenie z tego nie wyrasta! Dla mnie to jest fajne, miłe a niekiedy wychodzi samo i spontanicznie. W moim odczuciu, gdyby zdeklarowana feministka doświadczyła szarmanckich odruchów i gestów ze strony mężczyzn, to z pewnością zmieniłaby zdanie;) Mi równouprawnienie wcale nie jest na rękę, wręcz byłoby mi przykro, jakby mężczyzna nie przepuścił mnie przodem, albo nie ustąpił miejsca w komunikacji miejskiej.

Może pani Szczuka, albo inne panie z tego ugrupowania wolą dreptać za facetem, albo kopać dołki i zaraz o tym napisać albo zamanifestować:-) Ja chcę pozostać kobietą z należnymi jej przywilejami! Może jestem „starej daty”, może brak mi otwartości na nowe ale nie powiem, że jest mi z tym źle! Manifestację mogę obejrzeć w telewizji, jak przypadkiem włączę kanał;) ale nigdy bym w czymś takim nie paradowała, gdyż dla mnie to śmieszne! W moim odczuciu marsz feministek to udowadnianie, że jest się kobietą! Ja tego bynajmniej udowadniać nie muszę, bo się nią czuję i jestem;)

 

 

 
Kategorie:

Płeć i ciało, Historie z życia

KOMENTARZE:

Wiaterek ocena5
(2012-08-25 17:49:16)
Interesujący artykuł.
Usunięty ocena5
(2012-08-24 08:26:47)
fajnie, że masz sprecyzowane cele na życie;) ja tez jestem niezależna ale mam niestety męża i co tu robić;(
Roza ocena5
(2012-08-23 11:44:51)
JESTEM ZAGORZAŁA FEMINISTKĄ...i jestem z tego powodu dumna..codziennie sama sobie udowadniam to ..mam młodszych kolegów ale tylko do konwersacji...miałam rodzinę,ten etap za mną ,kocham prace....realizuje sie od lat w ubezpieczeniach,w przedstawicielstwie handlowym,pasjonuję ezoteryką a więc nie jestem sama i jestem potrzebna,,,,zmienić to???ZA NIC NA świecie!!!*Róża*
Copyright 2010 © Wizytauwrozki.pl